Temat podtlenku azotu w autach jest już powszechnie znany i stosowany
od dobrych 30lat, trochę inaczej jest z motocyklami. W tym artykule
postaram się przedstawić kilka zagadnień dotyczących instalacji
podtlenku azotu w motocyklu sportowym, będzie też trochę przemyśleń,
doświadczeń i porównań.
Jaka jest zasada działania podtlenku azotu wie każdy
kto kiedykolwiek interesował się tematem modyfikacji silnika. W
internecie jest masa informacji na ten temat, więc nie będę się
zagłębiał w istotę rozpadania się podtlenku azotu na tlen i azot. Czemu
system nitro zawdzięcza swoją szybko rosnącą popularność? Otóż
ma jedną wielką zaletę : jest bardzo proste w konstrukcji i montażu,
przy nie wielkim nakładzie finansowym można uzyskać znaczący wzrost
mocy. Przykładowo najtańsza instalacja nitro kosztuje ok 2tyś zł.
Przyrost mocy jaki można uzyskać to około 50KM, w przypadku instalacji
turbosprężarki koszty są kilkukrotnie większe – oczywiście biorąc
pod uwagę montaż nowych części.
Patrząc z drugiej strony nitro nie wypada już tak dobrze na tle
turbo. Po pierwsze i najważniejsze turbina pracuje dla nas cały czas
dostarczając nam mocy w każdej chwili. Nitro ma ograniczony czas
działania zależny od pojemności butli i uzyskiwanej mocy. Wymaga
cyklicznego uzupełniania, co niestety nie jest tanie a motocyklowa
butla o pojemności średnio 1,2kg na długo nie wystarcza. Zużycie gazu
„do zera” jest kwestią kilku ostrych startów,
dlatego używanie N2O w jeździe codziennej jest raczej bez sensu. Cena
kilograma gazu w sprzedaży detalicznej waha się teraz w okolicach 60zł.
Na rynku istnieje dwóch głównych
producentów osprzętu do instalacji podtlenku azotu : NOS
(Nitrous Oxide Systems) oraz NX (Nitrous Express). Te dwie amerykańskie
firmy produkują najwyższej jakości komponenty, których używa
większość profesjonalnych zawodników na całym świecie. Nawet w
Polsce gdzie rynek na takie produkty jest znikomy swoją sieć
dystrybucyjną buduje Nitrous Express (www.nxpolska.pl)
Elementy zestawu nitro
Co wchodzi w skład podstawowego zestawu nitro?
Przede wszystkim butla, stalowe węże, solenoida (elektrozawór),
oraz rozpylacz/wtryskiwacz, plus trochę elektryki. Jest to niezbędne
minimum do zmontowania samemu układu zasilającego silnik podtlenkiem
azotu. W zależności od silnika, wymagań i zasobności portfela taki
zestaw może być rozbudowany o: większą ilość solenoid, wtryskiwaczy,
dodatkową pompę paliwa, regulator ciśnienia paliwa, podgrzewacze butli,
miksery, wskaźniki ciśnienia gazu, oraz elektroniczny kontroler
sterujący precyzyjnie dawkami gazu.
Suche czy mokre ?
Instalacje podtlenku azotu dzielimy na suche oraz
mokre. Układ suchy to taki, który podaje tylko gaz a paliwo
dodajemy fabrycznymi wtryskiwaczami - no właśnie wtryskiwaczami! Suchy
układ można stosować tylko w motocyklach z wtryskiem paliwa, w
gaźnikach ostatecznie też, ale dawka gazu musi być znacznie mniejsza
(przyrost mocy do 20KM) w przeciwnym wypadku silnik szybko padnie.
Chociaż sama sucha instalacja jest znacznie tańsza, jednak wymaga ona
zakupienia dodatkowego urządzenia sterującego dawkami paliwa np. Power
Commander , Bazzaz itp.
W przypadku układu „mokrego” zasilamy
silnik w podtlenek azotu oraz jednocześnie dodatkowe paliwo,
które jest pompowane zazwyczaj przez oddzielną pompę paliwa.
Teoretycznie można użyć fabrycznej pompy paliwa, ale jest to
niewskazane ze względu na wahania ciśnienia paliwa na listwie
fabrycznych wtryskiwaczy, która może zakłócić pracę
silnika. W instalacji mokrej znajduje się dwa razy większa ilość
przewodów oraz druga solenoida sterująca dodatkową pompą
paliwową. Zarówno w układzie suchym jak i mokrym gaz możemy
dostarczać do airboxu lub bezpośrednio do gardzieli.
Jeśli zdecydujemy się "ładować" gaz bezpośrednio przed sam zawór
ssący, znów będziemy musieli rozbudować zestaw o dodatkowe
rozpylacze, przewody oraz rozgałęziacze - każdej gardzieli musimy
umieścić chociaż jeden rozpylacz. Tak rozbudowany zestaw nazywany
„direct port” pozwala na uzyskanie przyrostu mocy ponad
200KM. Oczywiście taki „strzał” jest możliwy dopiero po
wcześniejszym przygotowaniu silnika. W przeciwnym przypadku czeka nas
piękna eksplozja :)
Jak tym sterować ?
Sterowanie doładowaniem w najprostszych układach
ogranicza się do wciśnięcia guzika, który otwiera
elektrozawór. Trzeba pamiętać by robić to tylko przy maksymalnym
otwarciu przepustnicy. Jeśli nie chcemy o tym ciągle pamiętać wystarczy
zainstalować prosty przełącznik i przekaźnik pod przepustnicą,
który załączany jest przy tylko przy jej maksymalnym otwarciu .
W rozbudowanych systemach nitro robotę za nas odwala sterownik
elektroniczny tzw. kontroler, który bardzo precyzyjnie steruje
ilością gazu co przekłada się na moc którą chcemy uzyskać.
Pobiera on informację takie jak prędkość obrotowa wału, procent
otwarcia przepustnicy, zapięty bieg i steruje dawkami gazu z
dokładnością do 1%. Kolejną zaletą jest możliwość płynnego dodawaniu
podtlenku np. w pierwszym momencie dodaje tylko 20% gazu i w ciągu
kilku sekund uzyskuje pełne doładowanie. Płynne sterowanie podtlenkiem
staje się koniecznością przy dużych strzałach. Jeśli nagle dodamy
motocyklowi 50KM to albo wyrwie on na gumę, koło złapie uślizg
albo nie wytrzyma tego sprzęgło, w najlepszym wypadku wyrwiemy ostro do
przodu a to dopiero 50KM!
Podczas używania podtlenku azotu wskazane jest również
sterowanie kątem zapłonu (opóźnianie) proporcjonalnie do
przyrostu mocy i stosowanie paliwa o jak największej liczbie oktanowej.
Granica wytrzymałości seryjnego silnika
Na przykładzie Suzuki GSXR 1000 możemy stwierdzić, że seryjny
silnik bez żadnych modyfikacji może bez większych problemów
wytrzymać przyrost 30-40KM – powyżej tych wartości wyraźnie
zwiększa się ryzyko uszkodzenia jednostki napędowej.
Trudno przewidzieć co najpierw odmówi posłuszeństwa : zatarcie
wału korbowego, urwanie zaworu, korbowodu, roztopienie tłoka. Ta
ostatnia "przypadłość" może nastąpić niezależnie od mocy jeśli do gazu
będzie dodawana zbyt mała ilość paliwa. W takim przypadki temperatura w
cylindrze drastycznie wzrasta (nawet do 1200st.C). Jeśli przesadzimy w
drugą stronę - zbyt dużo paliwa w porównaniu do gazu
konsekwencje nie będą tak drastyczne, ale nie uzyskamy maximum mocy.
Montaż w motocyklu
Dużym utrudnieniem przy instalacji nitro w motocyklu w
porównaniu do auta jest brak miejsca na osprzęt. W aucie
wystarczy butlę zamontować w bagażniku a pod maską jest dosyć miejsca
na pozostały osprzęt. W motocyklu do dyspozycji mamy schowek pod
siedzeniem i przestrzeń pod zbiornikiem. Trzeba się nie lada natrudzić
by upchnąć tam cokolwiek a co dopiero średnio rozbudowaną instalację.
Konieczna może się okazać przeróbka airboxa, zbiornika paliwa
(dodatkowy wypust dla pompy paliwa), głowicy (wiercenie
otworów). Kolejnym problem zwłaszcza przy krótkim wahaczu
jest estetyczne zamontowanie butli, by równocześnie nie
przeszkadzała w jeździe. Ważne jest również jej prawidłowe
ustawienie – najlepiej pionowo. Na drugim końcu przewodu znajduje
się rozpylacz/mikser dlatego właściwe jest montowanie butli tak blisko
solenoidy jak to tylko możliwe. Wyeliminuje nam to "opóźnienie"
nitro.
Jak przygotować silnik na duże (50+) strzały nitro ? Jest to temat na
kolejny artykuł, który niebawem pojawi się na naszej stronie.
Filmik, który w skrócie
opisuje modyfikacje dzięki którym nasz teamowy GSX-R
1000 osiągnął czas przejazdu 1/4 mili wynoszący 9,62s.
KRÓTSZE PRZEŁOŻENIA = LEPSZE PRZYSPIESZENIE
Motocykle seryjne mają bardzo długie przełożenia.
Pozwalają one osiągać dużą prędkość maksymalną kosztem
przyspieszenia. Najprostszą metodą na skrócenie przełożeń
jest zmiana zębatek. Z naszego doświadczenia wynika, że najlepsze
wyniki w litrowym Suzuki osiągaliśmy montując zębatki 15
(przednia) , 45 (tylna). Dzięki takiemu ustawieniu motocykl miał
prędkość maksymalną wynoszącą zaledwie 260km/h przy bardzo dobrym
przyspieszeniu. Stworzyliśmy tabelę dzięki której sam możesz
odpowienio dobrać zębatki do swojego motocykla. Tabela jest
stworzona do motocykla Suzuki GSX-R 1000 K3-K4 jednak w bardzo prosty
sposób możesz zmienić kilka parametrów (przełożenie
główne, przełożenie poszczególnych biegów -
znajdziesz je w swoim manualu ) i używać jej do każdego motocykla.
Powodzenia !!
W motocyklach produkowanych seryjnie producent często
ogranicza moc na pierwszych 4 biegach poprzez cofnięcie zapłonu o około
2 stopnie. Dzięki temu przyrost mocy jest łagodniejszy co przydaje
się szczególnie początkującym motocyklistom. W bardzo łatwy
sposób można oszukać elektronikę co skutkuje zwiększeniem mocy
maksymalnej na pierwszych biegach. Najprostszą metodą jest zakup
gotowego TRE (time retard eliminator) na jednym z serwisów
aukcyjnych. Cena wynosi około 100zł. Urządzenie montowane jest pomiędzy
komputerem sterującym pracą silnika (ECU) a sensorem biegów
(GPS). Sensor wysyła informację do komputera poprzez odpowiedni
opór wyrażony w ohmach. TRE zawiera opornik, który
odpowiada oporowi biegu piątego. Dzięki temu od samego początku nasz
motocykl ma pełną moc taką jak na ostatnich biegach i jednocześnie
likwidujemy ograniczenie prędkości 299km/h na biegu 6. Jeśli mamy
zamontowany wyświetlacz biegów to niestety przez cały czas
będzie wyświetlanył bieg 5. Rozwiązaniem tego problemu jest zakup
modułu X-TRE (około 350zł), który eliminuje tą wadę. Szacowany
przyrost mocy na biegach 1-4 po zamontowaniu eliminatora
opónienia zapłonu wynosi 3-5KM, jest to szczególnie
odczuwalne przy niskich i średnich obrotach. Nie ma żadnych
przeciwskazań do stosowania TRE wraz z modułem Power Commander.
Poniższy wykres pokazuje przyrost na drugim biegu w motocyklu Suzuki Haybabusa po zamontowaniu X-TRE.
Dość prostym sposobem można stworzyć swój własny
TRE. Wystarczy do tego odnalezienie przewodów biegnących od GPS
do ECU i wlutowanie odpowiedniego opornika, który w naszym
motocyklu odpowiada za 5 bieg (GSX-R 1000 - 6800Ohm , GSX-R 600/750 -
15000Ohm). Koszt rezystora ... 0,20zł (słownie:dwadzieścia groszy)
Poniżej schemat dla motocykli Suzuki
Jak sprawdzić czy udało nam się poprawnie zainstalować TRE ??
W rozgrzanym
motocyklu trzymaj manetkę gazu na stałych obrotach np.3000obr/min.
Po wciśnięciu klamki sprzęgła obroty powinny wzrosnąć o
600-1000obr/min. Jeśli obroty nie zwiększają się to oznacza, że TRE nie
jest zainstalowane poprawnie.